Portal dla rodziców zdolnych dzieci.

Felietony

Odrębne szkoły dla zdolnych

Autor: redaktor Kategorie:

    2009-05-30 23:04

    Ministerstwo oświaty rozpatruje wprowadzenie nowego projektu, którego celem byłoby stworzenie specjalnych szkół dla młodzieży szczególnie uzdolnionej. Projekt ten zakłada wprowadzenie nowej kategorii szkół na poziomie gimnazjum i placówek ponadgimnazjalnych. Takie szkoły nie miałyby obwodów i byłyby otwarte na dzieci i młodzież z całej Polski. Organem prowadzącym tego rodzaju szkoły byłby Minister Edukacji ze wspomaganiem uniwersytetów.

    I jak to zwykle bywa, znajdą się zwolennicy i przeciwnicy tego typu szkół. Rodzice, którzy mają wybitnie zdolne dzieci przyklasną pomysłowi, zadowoleni, że ich latorośle będą mieli okazję do rozwoju swoich talentów, zdolności i umiejętności. Dzięki tego typu szkołom, dzieci uzdolnione mogłyby od razu kształcić się w swoich dziedzinach, zamiast studiować wiedzę ogólną, mogłyby zawęzić swoje naukowe odkrycia do tych aspektów, które szczególnie je interesują. Dzięki temu być może mielibyśmy cały arsenał zdolnych, wybitnych naukowców i badaczy, profesorów, którzy przyczynialiby się do rozwoju nauki, techniki, do ogólnego postępu ludzkości. Dzieci szczególnie zdolne nudzą się na lekcjach ze swoich ulubionych przedmiotów, nauczyciele czują zażenowani czasem swoją niewiedzą w porównaniu do wiedzy młodych miłośników danej dziedziny. W ten sposób pojmując ten temat należałoby stwierdzić, iż takie szkoły zaradziły temu. Na pewno zaradziłyby też problemowi często występującemu w klasach szkolnych, gdzie Jaś wie, a reszta klasy nie wie i pani rozmawia tylko z Jasiem. W konsekwencji Jaś i pani popisują się swoją wiedzą przed sobą lub Jaś się uczy od pani, a pani od Jasia, a cała klasa się nudzi lub cieszy, że szybko mija lekcja. Być może jest to temat nieco przerysowany, ale celowo, abyśmy się zastanowili, czy warto i dlaczego tworzyć takie szkoły.
     
    Jak zawsze i wszędzie, w każdym temacie i problemie, są i wady. Z pewnością każdy rodzic chciałby, aby jego pociecha była wybitna, zdolna i marzyłby i posyłaniu swojego dziecka do takiej szkoły. Jest cała grupa rodziców, którzy są święcie przekonani o nadzwyczajnych zdolnościach swoich latorośli i nawet nauczyciele jak i samo dziecko nie są w stanie im wybić z głowy, że chyba mają coś na oczach (klapki?). Cóż, wtedy być może zdjęliby te klapki i przestali wymagać od swoich biednych synów i córek, aby byli wybitni, jeśli te nie chcą być wybitne. Albo, jeszcze bardziej by naciskali, aby dziecko dostało się do „lepszej” szkoły. No właśnie… i tu pojawia się dylemat natury wychowawczej. Jak postrzegać pozostałe szkoły? Pomijam tu fakt, że szkoły publiczne, dla „przeciętnych” straciłyby swoją renomę (jeśli w ogóle jakąś miały), dzieci byłyby podzielone na te lepsze i gorsze, mądre i … no właśnie, jakie? Zwykłe? Przeciętne… marna to zachęta dla młodego człowieka, aby się starał i był najlepszy, skoro jest tylko w zwykłej szkole, więc i tak już nie ma szans doścignąć tych „wybitnych”. Poza tym proces wychowawczy polega na wielu bodźcach i różnych doświadczeniach. A tak, porobiłyby się obozy na zdolniachów i przeciętniaków, przeciętniak nie miałby jak się rozwinąć, jeśli wkoło widziałby tylko przeciętność (mocno upraszczając), a zdolny nie rozumiałby niezdolnego, jak można być niezdolnym i myśleć, postrzegać inaczej (również uproszczenie). Tak więc dyskusja pozostaje otwarta. Wszystko zależy od tego gdzie się siedzi. Bo od dawna wiadomo, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

     

    Komentarze do "Odrębne szkoły dla zdolnych"

    Dodaj swój komentarz»
    -Brak komentarzy-

    Dodaj swój komentarz

    © 2009 Dziecko24.org - Dziecko24.org - portal dla rodziców zdolnych dzieci.